środa, 7 sierpnia 2013

Dieta elimacyjna

Dieta eliminacyjna, na której aktualnie jestem, została mi przepisana przez moją dermatolożkę, w celu znalezienia produktów, które mnie uczulają. Ważne przy tym jest to, że istnieje możliwość, że alergii pokarmowych nie mam w ogóle;) ale sprawdzić trzeba. Jestem na tej diecie prawie trzy miesiące i mimo, że zmiany w żywieniu mnie już nie przerażają, ta jest zdecydowanie najtrudniejsza. Zaczynałam od zaledwie kilku produktów, które rzadko okazują się być alergenami, a po poprawie stanu skóry miałam dodawać po jednym produkcie na dwa tygodnie. Aktualnie trochę oszukuję, bo dodaję nowe produkty nieco częściej... W teorii nawet po dwóch tygodniach po spożyciu jakiegoś produktu, może wystąpić na niego reakcja alergiczna. W moim przypadku taka reakcja pojawiła się póki co raz, po trzech dniach, a i tu wcale nie jestem pewna, czy powód nie był inny (upały? stres? pyłki?). Tak czy inaczej ciecierzycę chwilowo znowu odstawiłam, ale jak zrobi się chłodniej mam zamiar wypróbować ponownie.

Zanim podam listę dozwolonych produktów (lista zakazanych właściwie nie ma sensu - zakazane jest wszystko inne ;)) chcę podkreślić, że nie jest to absolutnie dieta, którą można zacząć samemu, bez konsultacji z lekarzem. Jest potwornie niezdrowa, może spowodować wiele braków i raczej nie pomaga schudnąć. Zdecydowanie nie polecam:)

Dozwolone:

- ryby rzeczne (czyli głównie pstrąg)
- indyk (z tej możliwości akurat nie korzystam)
- cukinia
- ziemniaki (też chipsy solone, frytki)
- buraki
- mąki: kukurydziana, gryczana, ziemniaczana, ryżowa
- makaron ryżowy, albo z mąki kukurydzianej (najczęściej spotykany bezglutenowy) - mleko ryżowe - płatki owsiane
- wszystkie tłuszcze, w tym masło (wszelki inny nabiał zabroniony)
- cukier, cukier brązowy (ale nie słodziki!)
- ryż
- kasza gryczana, jaglana - generalnie wszystkie poza pszennymi (manna, kus-kus)
- herbata czarna, czerwona, biała ALE czyste, bez dodatków(np. zielona jaśminowa odpada)
- kawa (nie rozpuszczalna!)
- sól, pieprz
- jabłka pieczone albo duszone
- siemię lniane
- białe wino, nie słodkie, wymieszane z wodą
- jajka przepiórcze

Do diety dodałam:

- białko jaja kurzego (żeby móc zjeść bezę z tortu na własnym ślubie...)
- nabiał kozi
- pomidory
- mięta
- natka pietruszki
- aktualnie dodaję jagody :)

Nie wolno mi dodawać cebuli ani czosnku, ponieważ mogą podrażniać skórę. Na początku nie wolno mi było również kawy, bo byłam generalnie pobudzona i przyjmowałam leki uspokajające, ale teraz już mogę.

Nie daje to za dużego wyboru, ale kombinujemy i wymyślamy nowe rzeczy :) Teraz, kiedy mogę już pomidory, jest trochę łatwiej. Mam nadzieję, że z czasem będzie jeszcze lepiej...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz