Pierwsza kolację przygotowywała Kasia. Ta Perfekcyjna Pani Domu stanęła przed dodatkowym wyzwaniem, ponieważ tego dnia zostawiła portfel w pracy i musiała przygotować posiłek z tego, co miała w domu. Albo tak nas kokietowała, bo dostałyśmy absolutnie wszystko, o czym mogłyśmy zamarzyć.
Po pierwsze podstawa każdej kolacji, czyli pstrąg. Gospodyni upiekła go w półmisku, z solą i pieprzem, polanego oliwą i obłożoną tymiankiem i rozmarynem. Dodała też odrobinę białego wina. Oliwa i wino były głównie w środku, skóra nacięta i tylko skropiona, obok plasterki cytryny. Stopni około 210, czas na oko (aż ryba nie będzie różowa w środku), ale około 40 minut.
W tym samym półmisku piekły się ziemniaki, wcześniej podgotowane przez 10-15 minut, z solą, pieprzem i oliwą. Dołożone 20 minut przed końcem pieczenia ryby, czyli na 20 minut.
Ryba i ziemniaki były przepyszne, ale prawdziwym hitem okazała się cukinia faszerowana... cukinią. I pomidorami. Próbowałam ją później odtworzyć w domu, kiedy właścicielka przepisu podróżowała po Włoszech bez dostępu do internetu i wyszła mi również smaczna, ale nieco inna wersją, którą opiszę innym razem.
Podaję przepis bezpośrednio od autorki (błędy językowe proszę traktować ze zrozumieniem, w stosunku do kogoś, kto znaczną część życia spędził we Francji. Ja je uwielbiam, więc zostawiam):
cukienia faszerowana dla julii
cukinia, muszi byc torche szeroka bo bedze nadziewana
pomidory
stary kozi ser ,taka rolada. -pokroilam cuienie na takie rurlki, 5-6 cm dlugosci
- ugotowalam cukienie przez 10 min aby nie byla za miejka,ale abym mogla zniej zdejmowac miąż.
- jak juz cukienia ostygla, odkrajam srodek cukini,zostaja nie za cienke rurki.
- siekam ten miąż cukini ( nie za male kawalki,aby ten farsz byl fajny i nie jakiz mus dziwny plynny),plus szekam te kawali cukini ktore nie nadawaja sie aby byc faszerowane, nie obieram.
- obieram pomidory, i kroje na maje klocki. nie wiem ile pomidorow,na pewno 1 moze byc 1.5,aby nie zrobilo sie z tego sos.
- podsmarzam cukienie, potem dodaje pomidory,sol i pieprz i swierze ziola.
* kiedy mam gotowy farsz,zdejmuje galaski ziol,bo urzywac swieze ziola.
- jezeli pomidory poscily za duzo wody, to podzmazam na duzym ogniu i non stop mieszam,aby blo tak jak chce,taki fajny farsz.
- dodaje pod koniec kawali koziego sera, ilosc jest juz do wyboru to kolory. nie daje za duzo aby bylo nie za ostre. tak mysle ze 1/4 sera wystarczy.
- faszeruje cukienie, z jednej cukini mam okolo 3 rurek.
i na wieszchu stawiam jeden plastrek tego koziego sera.
- do polmisku leje torche oliwy z oliwek, i staiam cukienie,i to pieca na 20 min tez na 210 stopni.
i pycha!
i julia zadowolona!






