Matylda mieszka w rewelacyjnym miejscu w moich ulubionych okolicach Mokotowa. Jej mini-kamienica ma własny ogródek, więc korzystając z pogody (było to już jakiś czas temu...) postanowiłyśmy zjeść na zewnątrz. Nie będzie w związku z tym rewelacyjnych zdjęć, było już trochę ciemno, ale obiecuję, że wszystko prezentowało się pięknie ;) Przez moją dietę menu nie różniło się za bardzo od tego z pierwszej kolacji, czyli był pieczony pstrąg i pieczone ziemniaki. Pstrąg standardowo piekł się z solą, pieprzem i oliwą, ale dla odmiany też ze skórką cytryny. Nie przepadam za nią w deserach, ale tu sprawdziła się doskonale. Za to przed rybą jadłyśmy carpaccio z buraków, czyli upieczone z oliwą, solą i pieprzem buraki, pokrojone na cienkie plasterki z kozim serem i jeszcze odrobiną oliwy i pieprzu. Do tego pomidory i rukola (chociaż ta ostatnia nie dla mnie). Prosta, pyszna sprawa.
zdjęcie zrobione przez Agatę
Rozmowy na każdej z naszych kolacji mają temat przewodni, zawsze inny i "wybrany" przypadkiem. Tym razem padło na zdrowie i urodę. Brzmi to okropnie stereotypowo-babsko, ale możecie mi wierzyć, że te dziewczyny stereotypowe z pewnością nie są.
A na koniec krótka informacja zmieniająca nieco przyszłość tego bloga. Od wczoraj nie jestem już na diecie eliminacyjnej. Złożyło się na to wiele rzeczy, niektóre upewniły mnie w przekonaniu, że stan mojej skóry w co najmniej 90 procentach zależy od mojego samopoczucia psychicznego, którego tak ciężka dieta z pewnością nie poprawiała, inne pokazały jakich ogromnych braków narobiłam sobie w organizmie i jak źle wpływają one już nie tylko na skórę. Mija dopiero drugi dzień, ale tak dobrze nie czułam się od dawna, zarówno psychicznie jak i fizycznie. Staram się być jeszcze ostrożna ale ciężko się powstrzymać po czterech miesiącach jedzenia kilku rzeczy na krzyż ;) rzucam się jak wariat na awokado czy falafele. Zobaczymy co czas przyniesie, z pewnością jednak chcę jeść zdrowo bo wciąż to co jem ma wielki wpływ na moją skórę i samopoczucie. Na pewno dalej będę chciała prowadzić tego bloga, jeszcze zastanawiam się jak będzie on teraz wyglądał. Zacznę od poprawienia wyglądu, chętnie przyjmę pomoc ekspertów ;)


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz